środa, 19 kwietnia 2006

Blogowy dylemat

Co prawda wątpię, czy napisanie tego postu pomoże mi podjąć decyzję, ale mimo wątpliwości postanowiłam obwieścić światu (czyli kilku czytelnikom tego blogu ;)) powód mojego dylematu (pozostała część wpisu nie będzie już wierszem).
Ten blog powstał ponad rok temu. Na początku planowałam pisać w nim tylko informacje na temat blogosfery. Z założeń nic nie wyszło - i w efekcie niemal każdy post dotyczy innego tematu. Co prawda niezmiennie krążę wokół tematów dotyczących internetu - ale tych tematów jest sporo.
Od jakiegoś czasu coraz bardziej przeszkadza mi możliwość dodawania kategorii na Bloggerze, i opcja podziału postów na wstęp i pełen tekst. Te dwa "braki" - są z każdym postem bardziej odczuwalne - powodują bałagan. I prawdę powiedziawszy (napisawszy ;)) - to właśnie one zniechęcają mnie do częstszego dodawania wpisów.
To był jak zwykle przydługi wstęp - a teraz przejdę do sedna - czyli do dylematu.
Postanowiłam założyć drugi blog - nad którym będę miała pełną kontrolę. Blog na swoim serwerze - i na skrypcie, który wygrał w moich prywatnych "blogo-testach" - na WordPress.
Nie chcę jednak rezygnować z tego blogu - powiedzmy, że z powodu sentymentu ;). Nie chcę rezygnować - a jednocześnie chciałabym pisać o internecie na nowym blogu. I co mam zrobić z tym fantem ;).

Pomysły mam dwa - albo ograniczę tematykę tego blogu wyłącznie do blogosfery i oczywiście wtedy na nowym blogu tego tematu nie będzie. Albo będę tutaj pisać krótkie notatki na temat pełnych tekstów na nowym blogu. Przy czym opcja numer 2 nie ograniczałaby się do skopiowania z nowego blogu wstępu tekstu. Byłaby raczej rodzajem streszczenia - a czasem uzupełnieniem do pełnego tekstu.

I właśnie w tym miejscu pojawia się dylemat - nie wiem, który pomysł zrealizować.

Nie ukrywam, iż napisałam tę wiadomość z cieniem nadziei na podpowiedź choćby jednego czytelnika blogu.

BTW ostatnio - po długim czasie omijania rodzimej blogosfery szerokim łukiem - zaczęłam z pewną taką nieśmiałością zaglądać na polskie blogi. I przyznam, że jestem zaskoczona - jest coraz więcej ciekawych blogów na naszym firmamencie. Oczywiście nadal sporo miejsca zajmują różnej maści "blogaski" - ale jest lepiej. Ożywia się także polska społeczność blogowa - powstają serwisy typu wykop, 10przykazan, blogfrog. Zarysował się wyraźny podział właśnie na blogi i "blogaski". "Blogaski" pławią się we własnym sosie "komci" (przyznam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam na jakimś blogu to "słowo" nie wiedziałam co autor miał na myśli ;)), a autorzy blogów tworzą swój odrębny gwiazdozbiór (czasem dosłownie - bo mamy już nawet swoje gwiazdy blogosfery). I oby blogów było coraz więcej, a tych drugich... wręcz przeciwnie ;).

7 komentarzy:

Luke Mica pisze...

jeżeli masz możliwość postawienia całkiem własnego wordpressa - to zrób to bez wahania i olej blogger :) rozumiem sentyment, ale ja osobiście odstawiłbym go na bok, tym bardziej że nie byłbym w stanie prowadzić dwóch blogów naraz (próbowałem już). takie moje zdanie :)

magbag pisze...

Fakt - takie rozwiązanie byłoby najlogiczniejsze.
Ale przyznaję się bez bicia, że nie chodzi tylko o sentyment (stąd dodałam słowo "powiedzmy"). Szkoda mi także pracy, którą włożyłam w pozycjonowanie tego bloga. Fakt - efekty tej pracy nie są rewelacyjne - bo "pozycjoner" ze mnie mizerny. Jednak trochę czasu poświęciłam na tę zabawę. Udało mi się np. dodać blog do katalogów, które akceptują tylko niektóre strony.
Zapewne prędzej, czy później i tak przyznam Ci rację ;) - i skupię się wyłącznie na nowym blogu. Ale póki co jeszcze mi szkoda bloggera ;).
Na razie zainstalowałam skrypt - i jak dziecko cieszę się z jego dużych możliwości (taki drobizg - a tyle radości ;)).

magbag pisze...

A tak BTW - czy nie myślałeś o zastąpieniu na swoim blogu standardowego kanału rss WordPress - tym oferowanym przez serwis:
http://www.feedburner.com/
Łatwo integruje się z WordPress - i oferujący sporo dodatkowych gadżetów (nie tylko zbędnych ;)). Najciekawsze rozwiązanie to przystosowanie kanału do wielu przeglądarek i czytników rss. Bez problemu można dzięki feedburner przeglądać rss nawet w FireFoxie - który standardowego rss WordPress nie rozpoznaje.
Właśnie przed chwilą dodałam Twój blog do swojego czytnika, a przy okazji zerknęłam, czy wyświetla się pod FireFoxem - stąd ta dygresja.

Luke Mica pisze...

szkoda że na bloggerze nie można ustawić przekierowania 301 :)

owszem, myślałem o FeedBurnerze, ale na razie zostawiłem to "na później". firefox faktycznie nie rozpoznaje wordpressowego feedu, ale gdyby dodać do niego arkusz CSS (tak kiedyś miałem jeszcze na niByLogu) - efekt wyjdzie z grubsza podobny jak z FB :)

magbag pisze...

Właśnie znalazłam rozwiązanie dylematu - choć nie idealne - i nie wiem na ile wystarczy mi zapału do prowadzenia dwóch blogów. Odkryłam w nocy (nie ma to jak spostrzegawczość ;)) istnienie przycisku do FireFoxa - komentuj na bloggerze. I pomyślałam, że tutaj będę właśnie dodawać krótkie notki związane z wizytami na konkretnych stronach.

Luke Mica pisze...

a ja ostylowałem swoje RSSy, także na razie mi do FeedBurnera nie spieszno :) w ogóle to miałem pytać, co z tym blogiem na WP...

Fanatyk pisze...

czas na wordpress